poniedziałek, 24 lipca 2017

Cwaniara na urlopie

Ten post powstaje z przymusu, jaki sama na siebie wywieram. Cieszę się upragnionymi, wyczekiwanymi od dawna wakacjami. Korzystam z przerwy od oglądania spektakli, od krążenia pomiędzy teatrami, rozkoszuję się letnim sezonem urlopowym w instytucjach kultury. 



Wiele teatrów działa do końca lipca, prezentując publiczności swoje przedstawienia i uczciwie mogę powiedzieć, że przyjrzałam się proponowanym przez nie sztukom. Jednak postanowiłam odpuścić sobie i Wam - moim czytelnikom - nowych postów przez pewien okres. 

Z następujących powodów :
- spektakle prezentowane w łódzkich teatrach w lipcu są nudne, żaden tytuł nie przemówił do mnie na tyle, abym chciała poświęcić mu czas w te letnie dni
- nie mam ochoty na podróże do teatrów w innych miastach... Przykro mi Sztuko Teatru! Zmęczyłaś mnie w minionym sezonie, teraz chcę odpocząć
- złożyłam dokumenty na studia III stopnia i uwierzcie mi, napisanie wstępnej koncepcji rozprawy doktorskiej na jakiś czas zmąciło moje spojrzenie na teatr
- przez ostatnie dziesięć miesięcy obiecywałam sobie, że lato spędzę aktywnie, nadrabiając zaległości w sporcie, ale również w literaturze i kinematografii, co zresztą robię

Tym samym, jak widzicie, na okres letni pisanie o teatrze zostało przeze mnie zawieszone. Żeby jednak nie stracić najwierniejszych czytelników, pojedyncze posty/recenzje pojawią się wkrótce. Choćby z plenerowego spektaklu Emigranci, na który wybieram się jutro. 

Zrobiłam listę musicali, które chciałabym obejrzeć w nadchodzącym sezonie. Ten zaś zapowiada się ciekawie w polskich teatrach muzycznych. Będę mieć o czym pisać, jednak za jakiś czas… Po urlopie ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz